www.astro.traugutt.net

Fizyka w II LO

Newsy
 
Astronomia
- Kalendarze
- Planetoidy
- Sprzęt do obserwacji
- Kosmiczny ruch
- Układy planetarne
Układ słoneczny
- Merkury
- Wenus
- Ziemia
- Mars
- Jowisz
- Saturn
Gwiazdy
- Narodziny gwiazdy
- Dlaczego gwiazdy świecą?
- Śmierć gwiazdy
- Białe karły
- Supernowa
- Pulsary
- Gwiazda Polarna
Gwiazdozbiory
- Andromeda
- Baran
- Bliźnięta
- Byk
- Herkules
- Korona Północna
- Łabędź
- Lew
- Lutnia
- Orion
- Panna
- Pegaz
- Psy gończe
- Rak
- Ryby
- Skorpion
- Waga
- Warkocz Bereniki
- Wielki Pies
- Wielki Wóz
- Wolarz
- Woźnica
Galaktyki
- Droga mleczna
- "Droga do Częstochowy"
W Kawartalniku II LO
- Kosmiczne kolizje
- Kosmiczny ruch
- Misja Cassini
- Planeta C
- Za horyzontem zdarzeń
Inne
- Księżyc
- Spadające gwiazdy (perseidy)
- Asteroidy
- Wigilia pod gwiazdami
Komety
Zaćmienie księżyca
Stardust
Rosetta
Kalendarz gregoriański
Trójkąt letni
Astronomowie zdecydowali: mamy 8 planet!
Rezolucja IAU: definicja planety w Układzie Słonecznym

AstroHIT - zagłosuj na stronę

statystyki www stat.pl

 

Mars

Jacek Napieralski

Zobacz powiększenie
21 wrzesień 2003, godz. 22
W ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat ludzie wylądują na Marsie. To jest najbliższa Ziemi planeta. Ta wyprawa nie będzie ot takim sobie tylko "spacerkiem na Księżyc". Sam lot w jedną stronę trwa ponad pół roku, podczas gdy na Księżyc leci się zaledwie parę dni. Kosmonauci będą musieli wytrzymać przynajmniej półtora roku oddalenia od bezpiecznej Ziemi.

Pierwsze fotografie z powierzchni Marsa przesłały sondy Viking w 1976 roku. Ale największym sukcesem było lądowanie w lipcu 1997 sondy Pathfinder, która pracowała tam ponad dwa miesiące. Robot "Sojourner" zwiedził wówczas 250 metrów kwadratowych marsjańskiego gruntu. To niewiele, ale pamiętajmy, że wydawanie poleceń spacerującemu robotowi było skomplikowane z powodu znacznej odległości od Ziemi. Przecież sygnał radiowy wędrował w jedną stronę aż kilkanaście minut. Zaś potwierdzenie wykonania i obraz z kamery docierały na Ziemię po następnych kilkunastu minutach! Telewizje całego świata zorganizowały specjalne transmisje z Marsa, przekazując mnóstwo wspaniałych fotografii. To było wielkie wydarzenie, ale dopiero spacer człowieka po Marsie naprawdę przyciągnie uwagę wszystkich.

Mars nazywany jest "Czerwoną Planetą" ze względu na barwę. Faktycznie, czerwień widać wyraźnie gołym okiem! Przypominała ona Rzymianom krew i ogień, dlatego planeta nosi imię bożka wojny. Przez lornetkę nic ciekawego na Marsie nie widać, a do dokładniejszych obserwacji potrzebny byłby teleskop. Ale nawet w dużym teleskopie trudno dostrzec krążące wokół tej planety dwa małe księżyce. Fobos (strach) ma zaledwie 23 km długości, a Dejmos (terror) - 16 km. Bardzo ładnie wyglądają na fotografiach, kształtem przypominając ziemniaki! W przeszłości krajobraz "Czerwonej Planety" poddany był działaniu wody i lodów, oraz wietrzeniu skał. Kiedyś były tam rzeki i morza, na co wskazuje wiele pozostałości, np. rozpadliny w Dolinie Marinerów oraz sieć wyrzeźbionych suchych dolinek. Na biegunach Marsa znajdują się lodowe czapy i naukowcy wierzą, że gdzieś tam jest obecnie uwięziona woda. Zainteresowanie obecnością wody na Marsie jest zrozumiałe, ponieważ woda jest niezbędna do życia człowieka. Gdyby udało się ją uzyskiwać w prosty sposób, można by zbudować na Marsie stałą bazę badawczą! Ale czy można tam zamieszkać?

Kiedyś Mars był planetą ciepłą i wilgotną, dzisiaj jego powierzchnia jest wymrożona średnią temperaturą minus 23 stopnie Celsjusza. Latem w najcieplejszych okolicach niewiele przekracza zero stopni. Mimo to Mars jest bardzo podobny do Ziemi, a ludzi fascynowała możliwość istnienia życia na tej planecie. W 1897 roku H.G. Wells napisał "Wojnę światów" zainspirowany mapami Marsa, jakie szkicowali wówczas astronomowie. Widać było na nich słynne kanały marsjańskie. Sądzono, że są to kanały doprowadzające wodę z okolic biegunowych do wysuszonych obszarów pustynnych. Dlatego Wells sugerował obecność Marsjan i możliwość ich inwazji na Ziemię. Sondy Viking i Pathfinder nie wykryły jednak żadnych "zielonych ludzików". Możemy więc spokojnie planować wyprawy na Marsa, a kosmonauci nie muszą zabierać ze sobą paszportów.

Chciałbym tam polecieć i zobaczyć bladoniebieski zachód Słońca oraz fantastycznie różowe niebo. A ponieważ cienka atmosfera przepuszcza śmiercionośne ultrafioletowe promieniowanie Słońca i zawiera głównie dwutlenek węgla, szybko zdecydowałbym o powrocie na bezpieczną Ziemię! Przecież wieczorem mogę spokojnie spojrzeć w nasze niebo i popatrzeć na Marsa. Nietrudno go odnaleźć, wystarczy stanąć twarzą w stronę południowego horyzontu. Mars jest teraz jasny i wyraźnie czerwony, nie pomylicie go z żadną gwiazdą. W ciągu nocy możemy obserwować jego wędrówkę po nieboskłonie w stronę zachodniego horyzontu, gdzie zajdzie około godziny trzeciej.

 
www.traugutt.net Copyright ® 2003-04 II LO w Częstochowie - Web-design, webmastering: Marcin Krzywda - krzywda.net
Opieka merytoryczna: prof. Jacek Napieralski - E-mail stronš opiekuje się Piotr Bednarek
Analiza techniczna rynków finansowych